23:17:49 23/08/2010
Zgryzam życie zamknięte w butelce
Płynie jak woda rozbita na falochronie
W moim sercu zgasła cudza pochodnia
Grając dziko jak w indiańskich plemionach
Codziennie mijam okrutną tragedię
Pisząc dobry scenariusz na polską komedię
Starzec gra na harmonii zwycięstwa melodie
Trzymam w ręku statecznik mojej młodości
Kłaniając się jej wysokiej mości
Wiem, że ktoś chce się o mnie troszczyć
Ale nie dam się dziewiczej kurwie przywłaszczyć
Wychowany na własnym dramacie
Chcesz mnie poznać choć jestem pełny skazy
Swoje życie już przeklinałem ze trzy razy
To jak trylogia pisana oczami duchowego więźnia
Będę brał ile się da aż do uśpienia
Przepraszam, że mam aż tyle do powiedzenia ...
TaiShan
[Powrót] Skomentuj» 20:47:40 6/09/2010
| brak www IP: 79.186.49.217
» 19:27:04 27/08/2010
| http://domestos.blog4u.pl/ IP: zalogowany
» 20:21:02 25/08/2010
| http://une.impasse.wjo.pl/ IP: zalogowany